Archiwum kategorii: ciało

W sam raz na Walentynki

Jeszcze tylko cztery dni do Święta Zakochanych, a ten niezwykły dzień każdy z nas pragnie spędzić wyjątkowo z bliską osobą. Czy jesteś już przygotowana? Doskonałym rozpoczęciem romantycznego wieczoru we dwoje będzie otulenie ciała uwodzicielskim zapachem.

Na tą okazję marka Mary Kay przygotowała zestaw kosmetyków dla kobiet w edycji limitowanej pod nazwą Romantic Petals, którego subtelna, kwiatowa woń przyjemnie pielęgnuje skórę, gruntownie zaopatrując ją w składniki odżywcze oraz rozpieszcza zmysły. Znajdziemy tutaj takie nuty zapachowe jak irys, gardenię, czy kwiat orchidei. Otulona w tak zmysłową kompozycję z pewnością poczujesz się kobieco.

Wszystkie kosmetyki zapakowane są w różowe pudełko z magnetycznym zamknięciem, a znajdziemy w nim: żel pod prysznicróżową myjkę do ciałakrem do ciała z zawartością betainy, alantoiny i oleju palmowego, które skutecznie nawilżają ciało i chronią je przed utratą wody na długo oraz wodę toaletową.

Ty, ubrana w zapach, będziesz dla ukochanego najmilszą niespodzianką na ten dzień.

Zumba – innowacyjny system fitness

Masz dość nudnych, powtarzających się ćwiczeń, chcesz spróbować czegoś nowego? Zapisz się na ZUMBĘ!

Zumba to rodzaj tańca i aerobiku inspirowana latynoskimi rytmami -salsa, cumbia, samba, reggeton, flamenco, taniec brzucha. Jest to nie tylko dobre ćwiczenie na zgrabną i szczupłą sylwetkę, ale też dobra zabawa. Żeby ćwiczyć zumbę nie trzeba być mistrzem tańca, ponieważ kroki są bardzo proste, które raczej przypominają imprezowe szaleństwo. Zumba to ćwiczenia dla każdego, bez względu na wiek, płeć, tuszę czy kondycję fizyczną.

 

STRÓJ DO ZUMBY:

Najważniejsze by był wygodny, czyli sportowe buty, dres i t-shirt. Aby zumba wyglądała efektownie można zaszaleć z kolorami. Wtedy Panie ubierają jaskrawe spodnie, najlepiej biodrówki i kolorowy t-shirt odkrywający brzuch. Panowie natomiast ubierają spodnie z dużymi kieszeniami za kolana, kolorowe t-shirty i oczywiście wygodne sportowe buty

Ćwiczenia czy dieta? Co jest ważniejsze kiedy chcesz schudnąć lub nabrać masy mięśniowej?

Zaburzone proporcje.

Patrząc na większość ludzi, czy to próbujących przybrać na masie mięśniowej, czy pozbyć się tłuszczu, można zauważyć że skupiają się oni głównie na wykonywaniu ćwiczeń. Ćwiczą jak najciężej, zmieniają programy ćwiczeń itd. myśląc, że zmiana ich ciała odbywa się na siłowni/w klubie fitness. Niestety muszę ich wszystkich zawieść. Ciało swoich marzeń tworzymy w kuchni.

Im więcej naukowcy wiedzą o procesach fizjologicznych naszego organizmu, tym bardziej zwracają się w stronę odżywiania jako najważniejszego czynnika wpływającego zarówno na wzrost, jak i spadek masy ciała. Kiedyś mówiło się o uzyskiwanych efektach „50% trening/50% dieta”, teraz z biegiem czasu zaczęto przyjmować jeszcze bardziej radykalne podejście 80% dieta/20% trening” i moje doświadczenie w pełni potwierdza tą tezę.

Six Pack buduje się w kuchni.

To jedno z wielu ostatnio spotykanych twierdzeń, potwierdzających fakt jakim jest ogromna waga diety w osiąganiu fitnessowych celów. Chodząc na siłownię stosowałem zawsze jeden i ten sam zestaw ćwiczeń. Od pierwszego do ostatniego dnia spędzonego przeze mnie na siłowni, ćwiczyłem praktycznie w ten sam sposób (poza marginalnymi modyfikacjami). Zawsze dbałem za to o dietę w sensie racjonalnego odżywiania (nie mylić z typowo rozumianym pojęciem diety, bo nie o tym jest ta strona!). Nie chodzi tu o fanatyczne liczenie kalorii, ani nawet o jedzenie skomplikowanych posiłków i wywracanie swojego jadłospisu do góry nogami, ale raczej o przestrzeganie kilku najważniejszych zasad. Moim celem było budowanie suchej masy mięśniowej, czyli maksimum mięśni, ale nie kosztem obrastania w tłuszcz. Oto zasady jakich się trzymałem:

  • zero słodyczy/zero fast foodu
  • 2,5g  białka na kilogram masy ciała (twoja masa ciała x 2,5)
  • najwięcej węglowodanów na śniadanie, im później tym mniej
  • ostatni posiłek 3-4 godziny przed snem, złożony tylko z białka
  • szejki proteinowe jako uzupełnienie

 

5 powyższych zasad zapewni w większości przypadków dobre efekty. Jest to podstawa i minimum, bez którego stracisz wiele z tego umownego 80% jakie daje odpowiednia dieta. Brać suplementy możesz zacząć dopiero wtedy kiedy przyswoisz sobie te zasady. Bez nich nie pomoże żaden spalacz tłuszczu, a kreatyna sprawi tylko,  że staniesz się duży, ale równocześnie gruby, lub też z Twoich nowo nabytych „mięśni”(wody) po skończeniu cyklu nie zostanie nic, ponieważ zabrakło budulca w postaci białka.

Stare dobre „jesteś tym co jesz”.

Tak, tak, jest nadal aktualne. Mięśnie budowane są z białka, energia dostarczana jest z węglowodanów i tak dalej. Nic więc dziwnego, że ćwiczenia fizyczne to tylko prosty bodziec zewnętrzny mający uzmysłowić naszemu organizmowi potrzebę wzrostu. Ćwiczenia nie zbudują Ci ani grama mięśni, Twoim zadaniem jest poprzez ćwiczenia powiedzieć swojemu ciału „rośnij”, a następnie stworzyć mu takie możliwości poprzez dostarczenie potrzebnych do tego materiałów.

Oczywiście nie jedna droga prowadzi na szczyt. Są sposoby lepsze, gorsze i najlepsze, skracające Twoją drogę do celu diametralnie. O tych ostatnich wkrótce…

Do zobaczenia

 

Oszukaj czas – krok bliżej młodszej cery

Zapobieganie oznakom starzenia jest podstawą, jeśli chcemy się cieszyć młodo wyglądającą skórą twarzy na długo. Nie warto czekać na pierwsze zmarszczki i interweniować, by się ich szybko pozbyć, bo takie działanie ze „spóźnionym zapłonem”, często nie przynosi żadnych rezultatów. Jaka jest zatem recepta, by jak najdłużej być piękną i młodą i oszukać czas? Odpowiedź jest prosta: postawić na intensywne przeciwdziałanie zmarszczkom, zamiast biernie czekać na ich pierwsze symptomy. Gładka cera jest w zasięgu ręki.

Innowacyjny system pielęgnacji zawarty w kosmetykach Mary Kay z serii TimeWise® pomaga skutecznie walczyć z pierwszymi oznakami upływającego czasu, który odciska piętno na naszej cerze. Dzięki ich zastosowaniu dzień po dniu cera staje się gładsza, miękka, solidnie zregenerowana, jędrna, a zmarszczki są zredukowane. Dodatkowo preparaty te oczyszczają skórę, odświeżają ją i delikatnie złuszczają martwe komórki. Teraz możesz stać się ich posiadaczką, komponując je wszystkie w ramach jednego produktu.

W skład zestawu wchodzą: odświeżające skórę Mleczko 3 w 1 TimeWise® , intensywnie nawilżająca Emulsja Przedłużająca młodość TimeWise®, zapobiegające zmarszczkom Serum na Dzień TimeWise® z filtrem SPF 15 oraz Serum na Noc TimeWise®, które redukuje głębokie linie.

Inwestycja w przedłużanie młodości zawsze procentuje. Może zatem warto zafundować sobie prezent na Święta w postaci pięknie wyglądającej skóry?

Własna sauna – relaks gwarantowany

Nie ma lepszego relaksu dla zmęczonego ciała niż sauna. Skandynawowie odkryli jej dobroczynne właściwości już dawno temu i są wielkimi amatorami relaksu w saunie. Do wyboru jest sauna sucha i tzw. parowa, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Przy odrobinie chęci i pewnych funduszach można cieszyć się tym dobytkiem we własnym domu. Jak to możliwe?
Akcesoria do sauny to nie jest wcale tak wielki wydatek jak może się niektórym wydawać. Można ją zrobić nawet w niedużym domku, a nawet niewielkie pomieszczenie można łatwo dostosować. Jakie wyposażenie do sauny będzie nam potrzebne? Konieczny będzie cebrzyk i czerpak, którym będzie można polewać żarzące się węgielki. Zamiast większego cebrzyka można zakupić mniejszy, ale bardziej poręczny kufel, którym będzie można bezpośrednio lać wodę. Na elementy wyposażenia składają się także podgłówki, najlepiej regulowane. Nie jest to przyrząd do sauny obowiązkowy, ale na pewno uprzyjemni chwile w niej spędzone. Niezbędne elementy wyposażenia sauny to także urządzenia pomiarowe, które pozwolą kontrolować temperaturę i czas przebywania w saunie. Ciekawe wyposażenie do sauny to zegar-klepsydra, który odmierzy czas przebywania w saunie. Konieczny przyrząd do sauny to także termometr i higrometr. Wszystkie te akcesoria do sauny nie są bardzo drogie, ale oczywiście zsumowane mogą nabić większą kwotę. Warto jednak pamiętać, że w większości jest to wydatek jednorazowy, który dotknie naszą kieszeń raz na kilka lat. A przyjemność korzystania z sauny z pewnością nam to wynagrodzi. Warto tez pamiętać o zdrowotnych właściwościach. Regularne z niej korzystanie znacząco podniesie naszą odporność – mniej przeziębień to mniej wydatków na lekarza i leki.

W pachnącym blasku

Przed Sylwestrem warto zadbać o skórę, gdyż następnego ranka po całonocnych szaleństwach może ona być odwodniona i wysuszona. Ratunkiem będzie tutaj balsam do ciała. A jaki kosmetyk do ciała zastosować na sam wieczór? Z pewnością przyda się puder do ciała, który ładnie rozświetli naszą skórę, nadając jej bardzo zmysłową, połyskliwą poświatę.
Pachnące zestawy Mary Kay zapakowane w elegancką torebkę i oparte na nutach zapachowych perfum marki, spełniają wymienione wyżej warunki. Balsam z tej kolekcji  został wzbogacony o zawartość oleju palmowego, witaminy E, pantenolu oraz alantoiny. Skóra po jego użyciu będzie więc na długo gładka, jędrna i przyjemnie pachnąca. Natomiast lśniący perfumowany puder do ciała, pokrywa skórę mieniącym się pyłkiem zapewniając spektakularny efekt. Aplikacja tego specyfiku odbywa się tu za pomocą ślicznego, miękkiego puszka.


Wśród pachnących zestawów mamy do wyboru zapachy:

  • Belara®
  • Bella Balara®
  • Affection®
  • Journey®

Który z nich byście wybrały?

Piękne dłonie

Dłonie to wizytówka każdego człowieka. Jeśli nie dbamy o nie w należyty sposób, mogą zdradzić nasz wiek lub nawet sprawić, że będziemy postrzegani jako osoby starsze i bardziej doświadczone w życiu, niż jest w rzeczywistości. Wszystko przez to, że skóra dłoni jest niezwykle cienka i delikatna, a więc widać na nich wszystko. Na szczęście są sposoby na to, aby zatrzymać ich proces starzenia.

 

Sposoby na pielęgnację dłoni:

1. Najprostszy i najbardziej polecany sposób to pielęgnacja dłoni poprzez kremy nawilżające dostępne w drogeriach i aptekach. Ładne i zdrowe dłonie to nawilżone dłonie. Przesuszona skóra nie jest łatwa do nawilżenia, jednak systematycznością i odpowiednimi kosmetykami, jest to wykonalne.

2. Nawilżenie dłoni można sobie zapewnić również domowymi, naturalnymi sposobami. Bardzo znanymi sposobami są: mikstura z 2 ziemniaków, 2 łyżek oliwy z oliwek oraz łyżki mleka, którą należy wcierać w dłonie i pozostawić na dłoniach przez kilkanaście minut; albo też nakładanie podgrzanego miodu z sokiem z cytryny, co działa wygładzająco.

3. Zabiegi wykonywane w salonach kosmetycznych – rodzajów takich zabiegów jest całe mnóstwo. Przykładowe to: Zabieg Regenerujący dla Dłoni i Rąk (polecany dla skóry suchej), Leczniczy Zabieg Odmładzający Dłonie (bardzo dobry przy przebarwieniach słonecznych skóry) lub też Mezoterapia Igłowa Dłoni (może być połączona z dawkowaniem kwasu hialuronowego).

Jak biegać aby schudnąć? Najlepsza metoda

Długo i wolno, czy szybko i intensywnie?

Ten odwieczny spór ma wielu zwolenników po obu stronach, jednak w świetle najnowszych badań i trendów, szala przechyla się na stronę szybkich i intensywnych treningów. Czas na małe porównanie.

Wysiłek aerobowy (tlenowy)

Charakteryzuje się niską intensywnością i poborem kalorii, więc aby był efektywny, każdy trening musi trwać odpowiednio długo. Jego zwolennicy powołują się na fakt mówiący, że przy wysiłku o niskiej intensywności energia pobierana jest z tłuszczów, a więc łatwiej jest zrzucić zbędne kilogramy. Niestety nie jest to takie proste. Mimo, że rzeczywiście podczas treningu spalamy więcej tkanki tłuszczowej niż przy wysiłku anaerobowym, spalanie to ustaje zaraz po zakończeniu wysiłku. Kolejną rzeczą jest zapas glikogenu, który w większości przypadków nie zostaje wyczerpany. Dlaczego to takie ważne? Glikogen jest uzupełniany w pierwszej kolejności z kalorii, które przyjmujemy w ciągu całego dnia, więc każdy ich nadmiar (w szczególności tych najgroźniejszych dla naszej sylwetki węglowodanów) zamiast odkładać się w tłuszcz, zostaje przekształcony w glikogen mięśniowy.

Wysiłek anaerobowy (beztlenowy)

Szybki i intensywny, a więc oszczędza czas. Zamiast 2 godzin wolnej przebieżki, poświęcamy czas na 30 min treningu interwałowego, spalając duża ilość kalorii w krótkim czasie. Kalorie te nie pochodzą bynajmniej z zasobów tłuszczu zgromadzonych w naszym ciele. Pochodzą one głównie z glikogenu mięśniowego, gdyż jest on o wiele wydajniejszym paliwem. Tłuszcz spala się zbyt wolno aby sprostać tak dużemu zapotrzebowaniu na energię, w tak krótkim czasie. Czy to źle? Przecież chcemy spalać tłuszcz, a nie jakiś tam glikogen! Wbrew pozorom jest to jak najlepsza dla nas wiadomość. Siejąc spustoszenie w naszych zbiornikach glikogenu sprawiamy, że organizm będzie musiał poświęcić wiele kalorii na ich uzupełnienie, oznacza to mniej kalorii przeznaczonych na tkankę tłuszczową. Efekt? Chudniemy! Drugą, największą korzyścią z trenowania na poziomie beztlenowym jest przyśpieszenie metabolizmu aż do 24 godzin po treningu. Znaczy to, że trenując intensywnie przez pół godziny sprawiamy, że nasze ciało spala kalorie jeszcze przez długi czas po zakończeniu biegu. Bez naszej pomocy, bez poświęcania na to czasu, spalamy kalorie kiedy śpimy, oglądamy film w telewizji, albo czytamy ciekawy artykuł na zerodiety.pl ( ;) ).

Dlaczego wysiłek beztlenowy jest lepszy?

Składają się na to powody takie jak:

  • krótkie treningi oszczędzające czas
  • efekt przyspieszonego metabolizmu utrzymujący się długo po skończeniu treningu
  • zapobiega odkładaniu się tłuszczu nawet kiedy w dniu treningowym przyjmiesz nadmiar kalorii
  • brak nudy związanej z wielogodzinnymi wybieganiami
  • ogromne zwiększenie wydolności układu tlenowego i krwionośnego organizmu

Nie słuchaj ludzi udzielających Ci staroświeckich rad, wolne kardio to już przeżytek. Istnieje lepszy sposób i masz go własnie przed sobą. Interwały, biegi o wysokiej i bardzo wysokiej intensywności to najlepsza metoda a zrzucenie nadwagi. Jeśli trener na siłowni wmawia Ci starą i nieskuteczną zasadę „długie biegi o niskiej intensywności”, zmień trenera, lub zmień siłownie.

Jak biegać, czyli trening typu HIIT (High Intensity Interval Training)

Treningi tego typu polegają na wykonywaniu ćwiczeń na granicy fizycznych możliwości naszego organizmu, przeplatanych z, przeważnie krótszymi, okresami gdzie ćwiczymy z minimalną intensywnością. Typowy trening HIIT na przykładzie biegania wyglądałby tak:

1 minuta sprintu (90-100% naszych możliwości)

30 sekund bardzo wolnego truchtu

1 minuta sprintu

i tak dalej

Przeważnie wykonuje się około dziesięć takich serii (jedna seria to jeden sprint + jeden trucht)

wraz z kilkuminutową rozgrzewką przed i po treningu, co razem daje nam około 25 minut. Tylko tyle i aż tyle, bo nawet niewinne 25 minut może, nie, musi być mordercze, jeśli chcemy aby trening odniósł pożądany skutek. To jedyny
mankament tego typu treningów, a jednocześnie dla wielu jego największa zaleta. Musimy przełamać lenistwo i ograniczenia tkwiące w naszej psychice, aby zawsze dawać z siebie 100%. Może brzmi to strasznie, ale uwierzcie mi, to uczucie hartuje psychikę, czyni nas silniejszymi i…uzależnia!

Powodzenia w drodze na szczyt!

 

Aromatyczna pielęgnacja to jest to!

Chyba nie ma nic przyjemniejszego, niż jedwabista w dotyku skóra, otulona pięknym zapachem, który roztacza wokół przyjemną woń. Taka uczta dla ciała i zmysłów to coś, co kobiety lubią najbardziej, bo dzięki temu czujemy się piękniejsze i odzyskujemy chęć do działania. Czasami bowiem taka aromaterapia zaklęta w specyfikach pielęgnacyjnych, potrafi zdziałać prawdzie cuda!

Unikalne zestawy zestawy z kolekcji Mary Kay® Body Care Gingerspice Wishes™ oraz Peppermint Cream™, oparte na aromatach mięty pieprzowej lub orientalnego imbiru, przenoszą nas w egzotyczną podróż zapachu, na którą nie sposób się nie skusić. Wchodzący w jego skład żel pod prysznic uwalnia skórę od zanieczyszczeń i przyjemnie odświeża, zaś stosowany tuż po kąpieli balsam do ciała, zawierający olej palmowy, witaminę E, pantenol oraz alantoinę, intensywnie nawilża ciało, sprawiając, że staje się gładkie i miękkie, a do tego rozpieszcza zmysły piękną, bardzo unikalną w swojej kompozycji wonią.

Taka dawka wyrazistego, niezwykle intensywnego, upajającego zmysły zapachu, połączona z dostarczeniem ciału potrzebnej zwłaszcza w zimie dawki odżywienia to duet doskonały.

Czego chcieć więcej? To wymarzony pomysł na pachnący prezent na nadchodzące Święta!

Zadbaj o skórę zimą

Okres zimowy zdecydowanie nie sprzyja naszej skórze. Nie tylko czynniki zewnętrzne (atmosferyczne) takie jak wiatr, mróz działają niekorzystnie na stan skóry, ale również suche powietrze w pomieszczeniach ogrzewanych. Skóra staje się wtedy bardziej przesuszona, dlatego też w tym okresie szczególnie należy ja nawilżać.

 

 

W okresie zimowym skóra traci dwa razy więcej wody niż latem, a co za tym idzie staje się bardziej szorstka, mniej elastyczna. Dodatkowo zimą dostarczamy organizmowi mniej dobroczynnych składników w postaci witamin, mikroelementów co dodatkowo przyczynia się do osłabienia się kondycji skóry. A więc jak pomóc skórze by na wiosnę wyglądała pięknie?

Najważniejsza jest codzienna pielęgnacja. Oczywiście niedopuszczalne jest nienałożenie kremu po wieczornym demakijażu. Dobrze jest używać zimą kremu odżywczego i dosyć gęstego. Powinien on zawierać takie składniki jak lipidy, proteiny, czynnik nawilżający NMF oraz faktory UV. Co prawda słońca zimą nie jest dużo, ale gdy się pojawia jego promienie są dużo mocniejsze. Oczywiście nie należy zapominać o pielęgnacji skóry całego ciała, dlatego po każdej kąpieli użyj balsamu silnie nawilżającego.

 

Nie tylko pielęgnacja domowa jest bardzo istotna, ale również dobrze jest od czasu do czasu wybrać się zimą do kosmetologa, gdyż jest to idealna pora na poddanie się zabiegom złuszczającym z udziałem kwasów owocowych. Do najpopularnieszych należą: eksfoliacja kwasem glikolowym oraz peeling migdałowy. Peelingi te wyrównują koloryt skóry, niwelują przebarwienia oraz drobne zmarszczki, niwelują szorstkość skóry, złuszczają martwy naskórek oraz dodatkowo nawilżają skórę. Zabiegowi z użyciem peelingu migdałowego można poddać się o każdej porze w roku, natomiast kwas glikolowy jest już silniej złuszczający, dlatego aby zapobiec powstaniu przebarwień i podrażnienia skóry nie należy wykonywać go latem.

ALE JAKI KREM NA JAKĄ SKÓRĘ?

Nie każda skóra potrzebuje zima takiego samego kremu:

  • cera tłusta oraz normalna – posiadają naturalna warstwę ochronną w postaci warstwy tłuszczu produkowanego przez gruczoły łojowe, dlatego też nie trzeba używać kremu tłustego, wystarczy krem nawilżający.
  • cera sucha i wrażliwa – skóra ta zdecydowanie bardziej narażona na odwodnienie i utratę elastyczności, dlatego należy stosować kremy półtłuste oraz odżywcze, ale nie za ciężkie. Zbyt tłusty krem utrudnia wymianę ciepła oraz parowanie.
  • cera naczynkowa z tendencja do pękania naczynek wymaga zima szczególnej pielęgnacji. gwałtowna zmiana temperatur powoduje na przemian rozszerzanie się i kurczenie naczyń, a gdy naczynka są zbyt słabe to pękają. Dlatego najlepszym kremem będzie ten, który dodatkowo zawiera w swym składzie składniki uszczelniające i wzmacniające naczynka: rutyna, witamina C, miłorząb japoński, wyciąg z kasztanowca, arniki.