Dieta matki karmiącej

W wielu krajach matki po urodzeniu dziecka jedzą wszystko, lecz w Polsce jest inaczej. Wiadomo, maluszki mogą mieć kolki jelitowe, co utrudnia życie i jemu i nam.
W ciąży wiadomo dba się o to, co się je. Ważne, żeby po porodzie, nie tracić motywacji do zdrowego odżywiania i karmiąc piersią dbać o to co jemy. Dieta poporodowa nie musi być aż tak rygorystyczna jak dieta ciążowa. Musimy pamiętać, że to co zjemy okresie połogu i potem wpłynie na naszą figurę. Dlatego walczmy ze sobą o to by jeść zdrowo i nie kusić się na byle łakocie.

Karmienie piersią to wyczerpujące zadanie dla matki, dlatego nie ma sensu się odchudzać. Co nie znaczy że trzeba jeść znacznie więcej niż zazwyczaj.
Ważne jest by właściwie dobierać produkty spożywcze, czyli jeść pełnowartościowe jedzenie a nie puste kalorie jakie są np. w cukierkach. Trzeba przecież mieć energię potrzebną w trakcie bezsennych nocy i niekończących się dni.

Pamiętajmy,że kaloria kalorii nie równa. Zjedzenie czterech cukierków a zjedzenie zupy gotowanej na chudym udku z kurczaka robi różnicę.

Musimy jeść regularnie, aby uniknąć niedoborów energii i mięć chęć do kolejnych spacerów i nieustannego przewijania maluszka.

Ważne jest by jeść zdrowo. Zaprzyjaźnij się z naszym portalem a także z innymi i ucz się zdrowo jeść.

Staraj się jeść produkty jak najmniej przetworzone- unikaj kapusty i ogórków kiszonych, bo powodują wzdęcia, i mogą pośrednio prowadzić do kolek jelitowych u maluszka.

Postaraj się nauczyć całą rodzinę zdrowo jeść, co z pewnością przyda się wszystkim.

Zapotrzebowanie energetyczne kobiety karmiącej to ok. 500 kalorii więcej niż przed ciążą. Oznacza to, że nie należy jeść podwójnie. Nie należy się odchudzać w ciągu pierwszych sześciu ośmiu tygodniach po porodzie.