Kosmetyki w naturze, natura w kosmetykach

Kosmetyki naturalne, to pokarmy, które możemy jeść i środki, których możemy używać w codziennej pielęgnacji (mydła, balsamy, kremy z naturalnymi dodatkami).
Na jakie produkty spożywcze i na jakie
kosmetyki warto zwrócić uwagę?

Miód i kosmetyki z miodem

Odrobina miodu na co dzień na pewno nam nie zaszkodzi. Możemy dodać go do musli, albo posłodzić herbatę. Nadmiar miodu jest niewskazany, bo to jednak cukier, a przecież nie chcemy przy okazji utyć. Przemysł kosmetyczny po miód sięga już od bardzo dawna. Nie ma się czemu dziwić, bo to skarbnica dobroczynnych substancji takich jak sole mineralne, enzymy, kwasy organiczne wraz z olejkami eterycznymi oraz witaminami: B, C, A, D i witaminą młodości czyli E.
Miód jest doskonałym kosmetykiem dla zniszczonej i przesuszonej skóry. Na podrażnienia i rany działa jak naturalny opatrunek. Przywraca skórze elastyczność i jędrność oraz pomaga w utrzymaniu właściwego poziomu wody w tkankach, przez co skóra jest lepiej nawilżona. Kosmetyki z miodem działają też ożywczo i energetyzująco.

Mleko i kosmetyki mleczne

Nie tylko płatki na mleku są zdrowe, zdrowe (choć kontrowersyjne) są inne składniki występujące w tym płynnym nabiale i chociaż nie wszyscy z nas lubią mleczne pokarmy, to każdy z powodzeniem może sięgnąć po kosmetyki z mlekiem (pamiętajmy, że kąpały się w nim najpiękniejsze kobiety w historii). Mleko to białka i tłuszcze oraz minerały (przede wszystkim wapń), ale też witaminy, w tym witaminy młodości – A i E. Oprócz tego kwas mlekowy ma właściwości złuszczające – jest naturalnym kwasem AHA. Na bazie mleka tworzone sąnaturalne kosmetyki natłuszczające, wygładzające i uelastyczniające, często do bardzo suchej i zniszczonej skóry. Ważne: mleko jest naturalnym stymulatorem produkcji kolagenu, który chroni tkanki przed rozstępami i gwarantuje im zachowanie odpowiednich “parametrów wytrzymałościowych”.

Dla cery wrażliwej – płatki owsiane

Osoby o skórze wrażliwej i podatnej na alergie powinny sięgnąć po kosmetyki zawierające wyciągi z owsa. Owies (i płatki owsiane, które zjadamy czasami na śniadanie) ma doskonałe właściwości przeciwzapalne. Maseczka z płatków i kremy owsiane z substancjami śluzowymi utworzą na naszej skórze cieniutki i niewyczuwalny filtr ochronny, który osłoni ją przed niekorzystnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych.

Piękno i zdrowie w ogórkach

Ogórki możemy jeść nie tylko w sezonie ogórkowym, są dostępne przez cały rok, mają znikomą ilość kalorii za to dużą zawartość witamin (C,A,E), minerałów takich jak potas, wapń i magnez, a poza tym mają takie samo PH jak nasza skóra – oprócz mizerii sięgnijmy więc po maseczki z ogórka, który zmiękczy i odświeży skórę, rozjaśni ją trochę, wygładzi i ściągnie pory. Jeśli nie ogórek to kosmetyki z ogórkiem – te znajdziemy w każdej drogerii.

Nie wykrzywiajmy się na widok cytryny

Wszystkie panie, które mają cellulit powinny wiedzieć, że cytryna jest jednym z najlepszych naturalnych lekarstw na tę przypadłość. Codzienna herbatka z cytryną (np. zielona herbata) powinna być obowiązkowa. Z “żywą” cytryną, aplikowaną bezpośrednio na skórę w samodzielnie przygotowywanych mazidłach i maskach musimy niestety uważać, bo jej sok jest dosyć żrący i może powodować podrażnienia. Rozcieńczony sok może być użyty w charakterze toniku, ale trzeba przy tym bardzo uważać, za to nic nie stoi na przeszkodzie, by sięgnąć po kosmetyki z dodatkiem wyciągów z tego owocu. Mają właściwości rozjaśniające (piegi i przebarwienia), ściągają pory, redukują objawy łojotoku (są doskonałe dla włosów), a poza tym zwiększają produkcję kolagenu i redukują cellulit.

Takich kosmetycznych darów natury jest znacznie więcej. Wystarczy wspomnieć nieco zapomnianą pokrzywę (występuje czasami w herbatkach, ale rzadko ją zjadamy), czy bardzo popularny rumianek. Tak naprawdę większość produktów, które zjadamy ma oddziaływanie pielęgnacyjne i kosmetyczne (jajka, orzechy, ziarna, warzywa, owoce i zioła) pod warunkiem, że są świeże i zdrowe (nieprzetworzone), a najlepiej gdy pochodzą z pewnego, “ekologicznego” źródła.